Klasyczna rozrywka

another war

Ludzie od wieków grają w rozmaite gry, taka forma rozrywki jest nadal bardzo popularna. Nawet powszechnie używane komputery czy telefony tego nie zmieniły. W wielu przypadkach niezbędne są kości do gry. Wersje sześciościenne mogą być używane do kościanego pokera, potrzebne są też do innych gier planszowych.

Dużą popularnością ciszą się planszowe gry RPG, w wielu odmianach każdy gracz posiada własny zestaw kości. Dobre sklepy z tego typu asortymentem oferują wersje ośmiościenne, czterościenne, dwunastościenne oraz dwudziestościenne. Dzięki temu każdy gracz znajdzie odpowiedni dla siebie model. Będzie, więc mógł bawić się z przyjaciółmi posiadając własny komplet. Kości są bardzo wytrzymałe i odznaczają się pięknymi kolorami.

A co na komputerach?

Rynek komputerowych gier RPG stworzonych przez polskich programistów jest dziś ubogi. W zasadzie istnieje jedna polska gra RPG (kanon bywa także nazywany cRPG). Akcję Another War (stworzona przez studio Alien Artifact) osadzono w Europie, w zawierusze spowodowanej przez drugą wojnę światową. Warstwę fabularną stanowią losy poszukiwacza przygód, który chcąc ratować swego długoletniego przyjaciela przed nazistami, wplątuje się w nie lada intrygę snutą wspólnie (sic!) przez Niemców i Rosjan. Choć autorzy Another War starali się czerpać wzory z najlepszych tytułów RPG, jak Fallout czy Baldurs Gate, nie podołali zadaniu stworzenia rasowego produktu z gatunku RPG. Fabuła, choć zapowiadano rewelacyjną historię, okazała się niemal całkowicie liniowa (rozwój wydarzeń przebiega z góry ustalonym torem), co w połączeniu z niezbyt przejrzystą oprawą graficzną raczej odstraszało potencjalnych nabywców, niż ich przyciągało. Dodatkowo szwankowała stabilność gry, która co rusz wyłączała się samoistnie.

Poza Another War w Polsce nie stworzono dotąd typowego komputerowego erpega. Swego czasu światło dzienne ujrzała wersja demonstracyjna Władcy Pierścieni, lecz projekt szybko porzucono i nigdy go nie reaktywowano. Powody takiej sytuacji są dwa. Kilka lat temu polskich producentów gier komputerowych nie było stać na produkcję efektownych tytułów mogących śmiało stawać w szranki z konkurencją z Zachodu. Dlatego właśnie w Polsce tworzono niewiele komercyjnych gier, a gdy jakaś firma decydowała się rozpocząć nowy projekt, zazwyczaj była to gra z gatunku innego niż RPG, a kryterium wyboru była oczywiście dochodowość przedsięwzięcia. Polska przymusowo pominęła etap tworzenia typowych komputerowych gier RPG. Gdy wreszcie sytuacja finansowa polskich firm nieco się poprawiła, trendy światowe i ewolucja gustów graczy wymogły na nas przejście do kolejnego etapu tworzenia hybryd gatunkowych.

Od co najmniej dwóch lat na rynku gier komputerowych, zarówno w Polsce, jak i na całym świecie, obserwuje się bardzo silny trend odchodzenia od typowych gier RPG na rzecz łączenia za sobą w celu urozmaicenia rozgrywki różnych gatunków. Stąd też obecność w grach RTS (gry strategiczne, których akcja rozgrywa się w czasie rzeczywistym) elementów pokrewnych RPG, jak zdobywanie doświadczenia przez jednostki militarne, co skutkuje zwiększoną sprawnością na placu boju. Również w polskich produkcjach zaobserwować można opisane wyżej zjawisko. Tytuły takie jak Grom, Gorky 17 (znane również jako Odium) czy Jak rozpętałem II wojnę światową: Nieznane przygody Franka Dolasa (ponownie gra autorstwa Alien Artifact) w sposób luźny i stosunkowo udany łączą uproszczone elementy gier RPG i gry akcji, gry przygodowej czy wspomnianego już gatunku RTS.

W polskich studiach deweloperskich wreszcie pojawiają się fundusze na produkcję naprawdę solidnych tytułów. Pomagają tu w sposób wydatny zagraniczni wydawcy gier, jak chociażby niemiecki Zuxxez. To właśnie dodatkowe pieniądze z tej firmy pomogły studiom In Images i Reality Pump w stworzeniu Polan II (na świecie gra znana jako ­Knightshift) czy Frontline Attack, które mogą śmiało konkurować z grami zachodnimi. Warto wspomnieć, iż obydwa tytuły są RTS-ami zawierającymi bardzo niewiele elementów z gatunku RPG. Wszystko to wyraźnie pokazuje, iż na produkcję gier komputerowych trzeba mieć fundusze. Poza tym czystych gier RPG na skalę masową tak naprawdę już się nie produkuje (z dobrymi wyjątkami). Zwyczajnie zbyt słabo by się one sprzedawały.